Colaceum – po co takie tłuste?

0 Comments

Dziś rozpoczniemy naszą przygodę z cyklem pod tytułem: Chemia zrozumiała dla każdego:-)

Pamiętacie jak w szkole nauczycielka tłumaczyła chemię? Mole, wiązania kowalencyjne i liczba Avogadro. Aż ciarki przechodzą, brrrrr. W tym cyklu będę się starał tłumaczyć działanie kosmetyków, suplementów oraz ich składów w sposób przystępny i zrozumiały:

Colaceum – ponoć na wszelkie dolegliwości skórne. Rozłóżmy jego skład na czynniki pierwsze:

KOLAGEN (Collagen) , MASŁO Z OWOCÓW MASŁOSZA (Shea Butter), OLEJ Z WIESIOŁKA DWULETNIEGO (Oenothera Biennis oil), MACERAT KWIATÓW NAGIETKA LEKARSKIEGO (Calendula Officinalis flower extract), CYTRYNIEC CHIŃSKI (Schisandra Chinensis), OLEJ Z ROKITNIKA (Hippophae rhamnoides fruit oil), ROZMARYN LEKARSKI (Rosmarinus officinalis), EKSTRAKT KŁĄCZY OSTRYŻU (Curcuma Longa), WOSK PSZCZELI (Cera flava), OLEJ Z KONOPI (Cannabis Sativa seed oil),

Zaczniemy w tym wypadku od tyłu i zaraz wytłumaczę dlaczego. Olej konopny: Dlaczego olej w składzie wosku? Czym się różni olej od wosku? Konsystencją! Czy ktoś z was miał w ręku świeczkę z wosku pszczelego, ten wie, że nawet gdy się trzyma ją długo w dłoni (nagrzewając do 36st C) nadal pozostaje ciałem stałym i raczej posmarować się by tym nic nie dało, no może płozy w sankach. Czyli konieczne jest rozcieńczenie… Woda wydaje się oczywistym wyborem (woda rozpuszcza wszystko, jednak tłuszcze w małym stopniu).

Substancje dzielimy na dwie główne kategorie lipofile (lubię tłuszcz) i hydrofile (lubię wodę). Lipofile nie rozpuszczają się hydrofilach i odwrotnie. Każdy z nas intuicyjnie wyczuwa tę granicę. Woda wosku nie rozpuści (bo wosk jest lipfilowy), czyli wystarczy dodać odpowiednio rzadszy tłuszcz i voila możemy uzyskać, dowolną pożądaną przez nas konsystencję i temperaturę topnienia. Tak w przypadku Colaceum jest to 28 st C. Dodając więcej wosku podwyższylibyśmy tą temperaturę, natomiast dodając oleju obniżamy tę temperaturę, aż do momentu przejścia w postać płynną w temperaturze pokojowej.

Temperatura 28st C zdaje się tu optymalnym wyborem, Przy temperaturze 36st C (naszego ciała). Wosk staje się tak płynny, że jego aplikacja jest bardzo wydajna. Niesie to też ze sobą drugą korzyść, mianowicie przenikalność i mobilność substancji zwartych w wosku. W tym wypadku posłużę się przykładem. Weźmy lejek, kilkukrotnie złożony gazik i naczynie pod spodem, żeby nie narobić bałaganu. Wybrany olej np. rzepakowy wkładamy do lodówki (temperatura bliska zeru) i próbujemy go przelać przez gazę. Nie idzie to zbyt szybko, co nie? Wynika to z tego że długie łańcuszki tłuszczy nie są zbyt ruchliwe, jest im zimno i ogólnie nie mają ochoty. Natomiast ten sam olej ogrzany np. do 100 stC (np. w garnku do mleka), przeleci przez gazę jak woda. Łańcuszki są pobudzone, mają dużo energii i chętnie się wzajemnie po sobie ślizgają. Tak właśnie została dobrana proporcja wosku do oleju. Zapewniając optymalną konsystencję zarówno w opakowaniu (ciało stałe, wosk) jak i podczas aplikacji (płynny, olej).

Kolejną rzeczą wartą podkreślenia jest, że wosk/olej działa tu jak rozpuszczalnik, którym zwykle jest woda. A dlaczego w tym wypadku akurat tłuszcz?

Ponownie posłużę się przykładem. Ma to związek z wcześniejszym zagadnieniem tłuszczo- i wodo-lubnych substancji. Jeżeli weźmiemy dowolną roślinę która posiada w swoim składzie chlorofil (bardzo silny przeciwutleniacz, zielony barwnik) i spróbujemy ją ugotować w wodzie, efektem będzie minimalna zmiana barwy wody. Natomiast gdy tę samą roślinę zaczniemy gotować w tłuszczu, okazuje się że otrzymamy piękną, soczysto-zieloną barwę. Ten eksperyment pokazuje, że chlorofil jest lipofilem, czyli lubi tłuszcze. Oznacza to, że część substancji zwartych w dobroczynnych ziołach można efektywnie wydostać tylko w ten sposób. Co znów sprowadza nas do składu omawianego Colaceum, dalsza część będzie już tylko omówieniem jego właściwości.

Kłącze ostrzyżu – CURRY

Kolejnym składnikiem jest ekstrakt z kłączy ostrzyżu, a co to takiego? Powszechnie zwana kurkumą mylnie czasem nazywana curry. Jest w mieszance przypraw o nazwie curry, która zawdzięcza swój żółty kolor, właśnie kurkumie. W tym miejscu przytoczę Wikipedię, gdyż bardzo dobrze tłumaczy ona pozytywne działanie tej substancji:

Różne gatunki z rodzaju Curcuma znane są w lecznictwie co najmniej od XIX w. W Indiach kurkuma jest rozpowszechniona jako środek przyspieszający gojenie się ran oraz kojący niestrawność żołądka[3].

Zawarty w kurkumie barwnik – kurkumina – nie rozpuszcza się w wodzie, a jedynie w alkoholu lub tłuszczach. Kurkuma zaczęła cieszyć się zainteresowaniem firm farmaceutycznych, gdy odkryto, że zawarte w niej substancje wykazują silne działanie przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. Trwają badania nad zastosowaniem tych substancji w profilaktyce i leczeniu chorób, takich jak reumatoidalne zapalenie stawów, cukrzyca, choroba Alzheimera, a ich wyniki były oceniane w roku 2006 jako pozytywne. W medycynie ludowej kurkumę stosuje się m.in. w leczeniu chorób pęcherzyka żółciowego, nerek, a także przy dolegliwościach żołądkowych.”

(źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ostry%C5%BC)

Czyli? Samo zdrowie 🙂

Rozmaryn – tym razem, nie do zupy!

Następny składnik? Rozmaryn, ponownie z pomocom idzie Wikipedia:

(…) zawiera olejki – cyneol, pinen, cymen, borneol oraz kwas rozmarynowy.

Działanie: odkażające, pobudzające, wzmacnia pamięć. Stosowany w postaci naparu jest środkiem żółciopędnym oraz pomaga w dolegliwościach dyspeptycznych, natomiast dodawany do rozgrzewających kąpieli pomaga w bólach mięśniowych, stanach reumatycznych oraz zaburzeniach układu obwodowego. (…) Bywa stosowany, jako środek przyspieszający rekonwalescencję po zabiegach chirurgicznych”

Jak łatwo zauważyć nośnikiem dobroczynnych substancji są oleje, czyli tłuszcze. Bardzo trudno byłoby zamknąć dobroczynne właściwości w lekkim kremie na bazie wody. Część by się nie rozpuściła, a koncentracja dobroczynnych substancji byłaby znikoma.

(Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozmaryn_lekarski )

Rokitnik zwyczajny – nie tylko do nalewek

Takie małe pomarańczowe owoce, na pewno część z was kojarzy:

“Surowiec zielarski: owoce bogate w witaminy i mikroelementy: zawierają 2-4 razy więcej witaminy C niż czarna porzeczka. Działanie: Ze względu na zawartość witaminy A, E, K, kwasu foliowego, karotenoidów, fitosteroli, kwasów organicznych w medycynie tradycyjnej używano rokitnika do leczenia astmy (ze względu na wysoką zawartość witaminy C). Ponadto wzmacnia odporność organizmu, działa przeciwbólowo. Owoce stosuje się przy dolegliwościach żołądkowych, chorobach reumatycznych, przeziębieniach i chorobach skóry. Owoce zawierają rzadko spotykane w przyrodzie niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe:omega-3, omega-6, omega-7, omega-9.

W kosmetologii stosuje się maseczki kosmetyczne oraz kremy/żele z owoców lub ekstraktów owoców, które poprawiają wygląd cery, opóźniają jej starzenie się, zmniejszają przebarwienia, redukują zmarszczki, odżywiają, nawilżają i odmładzają skórę.”

(Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Rokitnik_zwyczajny#Zastosowanie)

Cytryniec Chiński

Cytryniec, jest z reguły znany jako tabletki do łykania jednak jego dobroczynne właściwości dla produkcji kolagenu oraz jego ochrony, przyczyniły się do zastosowania go w tym przypadku w wosku. Firma Colway zdając sobie sprawę jak istotna jest produkcja kolagenu w naszym organizmie, zawarła w składzie substancje która będzie go chronić podczas aplikacji (kolagen jest też zawarty w składzie colaceum). Nie byłem wstanie znaleźć odpowiedniego odnośnika więc zebrałem wiedzę samodzielnie.

Przeciwdziała zapaleniom – badania nad schizandryną zawartą w rokitniku wykazują, że zmniejsza stany zapalne skóry i błon śluzowych. Potwierdzono również lecznicze działanie na trądzik młodzieńczy, ochronę przed promieniowaniem UV tym samym chroniąc przed fotostażeniem się skóry. Pozytywnie wpływa na syntezę kolagenu przez skórę. Schisandryna zawarta w cytryńcu uaktywnia przeciwutleniacze dodatkowo chroniąc kolagen przed degradacją.”

(Źródło: http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0278691513000896 )

Nagietek – działanie na skórę

Nagietek lekarski, znany powszechnie, najstarsze zapiski o jego dobroczynnych właściwościach pochodzą z XII wieku. Niektóre zioła są doskonale opisane w zasobach internetu i nie warto ich powielać poniżej fragment z portal.abczdrowie.pl:

Nagietek jest znany przede wszystkim jako naturalny środek na choroby i stany zapalne skóry. Wyciąg z kwiatów nagietka można stosować zewnętrznie na uszkodzenia skóry różnego typu, np. na rany, otarcia, oparzenia, odmrożenia, wrzody, stłuczenia, wysypkę, ukąszenia owadów.

Nagietek świetnie regeneruje skórę, dlatego jest często stosowany przez przemysł kosmetyczny. Wyciąg z nagietka pomaga na trądzik, ponieważ przyspiesza gojenie wyprysków i zapobiega powstawaniu zaskórników. Wykazuje również właściwości nawilżające, dlatego jest polecany do cery suchej, ze skłonnością do łuszczenia. Nagietek to bezpieczny składnik, dlatego może być stosowany również przez osoby ze skórą wrażliwą.

Warto wiedzieć, że nagietek lekarski często jest składnikiem kropli do oczu. Łagodzi podrażnienia i zapalenie spojówek, a także nawilża przemęczone i zaczerwienione oczy.

Nagietek to roślina o wielu zastosowaniach. Sprawdza się jako lek na różne dolegliwości oraz pozytywnie wpływa na stan skóry. Warto również wiedzieć o tym, że pomarańczowe płatki są jadalne! Można je dodawać do sałatek, deserów oraz herbaty.”

(Źródło: https://portal.abczdrowie.pl/nagietek )

Olej z wiesiołka

Tym razem skorzystamy z pomocy Bloga, Pani Marta w bardzo przystępny sposób opisuje właściwościowi wiesiołka, odwołując się też do rzetelnych źródeł. Nasz olej z wiesiołka trafia na skórę, natomiast jeżeli kogoś interesuje całe spektrum dobroczynnych właściwości wiesiołka zapraszam do lektury. Poniżej wykorzystano wybrane fragmenty dotyczące stosowania zewnętrznego Po raz kolejny widzimy, że próby wykorzystania wody jako rozpuszczalnika spełzły by na niczym i w tym wypadku wosk jest znacznie lepszym nośnikiem.

Pomaga w leczeniu schorzeń dermatologicznych – Osoby cierpiące na egzemę (stan zapalny skóry) mają zaburzoną zdolność do wytwarzania GLA, co prowadzi do chronicznych niedoborów tego niezbędnego kwasu tłuszczowego. Dowiedziano, że olej z wiesiołka zmniejsza stan zapalny i łagodzi objawy egzemy takie jak: świąd, zaczerwienienie i obrzęk skóry.

Kolejne badania przeprowadzono pod kątem leczenia atopowego zapalenia skóry. W 2008 r. w Indian Journal of Dermatology, Venereology i Leprology opublikowano wyniki, według których u 96% uczestników chorych na AZS przyjmujących 500 mg oleju z wiesiołka przez 5 miesięcy, nastąpiła poprawa parametrów fizycznych skóry. Olej z wiesiołka złagodził intensywność objawów, zmniejszył suchość i świąd, a w rezultacie został uznany za bezpieczną i skuteczną metodę leczenia AZS. Tłuszcz ten może również pomóc osobom cierpiącym na trądzik wywołany zaburzeniami gospodarki hormonalnej. Regularne spożycie oleju pomaga utrzymać równowagę hormonalną i w rezultacie leczy problem „od środka”. Natomiast przy stosowaniu zewnętrznym, smarując twarz olejem można przyspieszyć gojenie zmian trądzikowych i poprawić ogólną kondycję skóry. Niektóre badania sugerują Dba o młody wygląd skóry – W International Journal of Cosmetic Science opublikowano wyniki randomizowanych badań klinicznych, według których olej z wiesiołka może hamować zmiany strukturalne i funkcjonalne postępujące z wiekiem. Okazało się, że już po 3 miesiącach w grupie kobiet przyjmujących olej z wiesiołka stwierdzono poprawę parametrów fizycznych skóry: wilgotności, ucieczki wody przez naskórek (TEWL), elastyczności, jędrności, odporności na zmęczenie i szorstkości. Za właściwości „odmładzające” odpowiada kwas GLA, który ma ogromne znaczenie dla wyglądu skóry – wskutek jego niedoborów skóra traci jędrność i wilgoć, co przyspiesza tworzenie się zmarszczek. Warto pamiętać, że kwas GLA jest syntezowany z kwasu LA, a obie substancje znajdują się w oleju z wiesiołka.

Poprawia stan włosów i paznokci – Niski poziom kwasów GLA i LA w organizmie nie tylko przyspiesza starzenie się skóry, ale i niekorzystnie odbija się na wyglądzie paznokci i włosów. Spożywanie oleju z wiesiołka pomaga uzupełnić niedobory tych kwasów, dzięki czemu paznokcie rosną zdrowe i mocne, tracąc tym samym tendencję do łamliwości. Olej można stosować również bezpośrednio na włosy w postaci wcierki (w końcówki), odżywki lub maski przez myciem. Takie zabiegi przywrócą zdrowie i blask włosów zniszczonych przez farbowanie, prostowanie i inne zabiegi kosmetyczne.

Powstrzymuje łysienie – Za proces łysienia w znacznym stopniu odpowiada zaburzona równowaga hormonalna organizmu. Systematyczne spożywanie oleju z wiesiołka (który reguluje poziom hormonów) może zatem powstrzymać nadmierne wypadanie włosów – w tym celu zaleca się przyjmowanie dawki 500 mg dziennie przez okres 6-8 tygodni. Olej warto stosować również zewnętrznie, wcierając go bezpośrednio w skórę głowy lub dodając kilka kropel do zwykłego szamponu.”

(Źródło: https://olejenazdrowie.pl/olej-z-wiesiolka-wlasciwosci-zastosowanie/)

Podsumowanie

Reasumując, wrzuciliśmy do jednego kociołka wosk pszczeli, olej z konopi, zagrzaliśmy to wszsytko w garnuszku. Dodaliśmy mieszankę ziół, które znamy. Po ugotowaniu odcedziliśmy i zamknelismy w tubie. Nie dość, że Panacuem, to jeszcze w bardzo przystępnej cenie jak się nad tym zastanowić.

Kolagenem zajmiemy się w przyszłości, pod osobnym artykułem.

Masła Shea nie opisywałem z premedytacją, bo chyba lepiej opisanego kosmetyku w internecie nie znajdziemy.

Jako bonus, załączam linki do wyznań, klientów którzy kupili i są zadowoleni i Ty dołącz do tego grona:

http://luszczycowo.blogspot.com/2018/12/naturalne-oleje-w-leczeniu-uszczycy.html

https://uczeszmniemamo.pl/colaceum-od-colway-zloty-srodek-na-ciemieniuche-i-nie-tylko/

A tutaj Pani z firmy COLWAY opowiada m.in. dlaczego preparaty ziołowe, nie „leczą”. Polecam dla fanów teorii spiskowych:

Autor: inż. Wojciech Twarużek

BIBLIOGRAFIA:

https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/13880209.2016.1199041

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ostry%C5%BC

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rokitnik_zwyczajny#Zastosowanie

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozmaryn_lekarski

https://portal.abczdrowie.pl/nagietek

https://olejenazdrowie.pl/olej-z-wiesiolka-wlasciwosci-zastosowanie/

http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0278691513000896

Categories:

1 thought on “Colaceum – po co takie tłuste?”

  1. administrator pisze:

    To mój pierwszy, więc bądźcie delikatni 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

UWAGA ROZDAWNICTWOWystarczy wpisać w koszyku kod: ZDROWIEURODA, a czeka was niespodzianka!